[RECENZJA] „Światło nocne” – kobiecy głos o sile i indywidualności

Nie od dziś wiadomo, że Natalia Przybysz to osobowość jakiej polska scena muzyczna jeszcze nie miała – młoda, piękna, inteligenta, niezwykle wrażliwa i do tego niewyobrażalnie silna. Kobieta jakiej mało, doświadczona i jednocześnie ze świeżym, otwartym podejściem do otoczenia, do muzyki. Wydaje mi się, że na ostatnim – piątym już w swoim dorobku – krążku, Natalia daje upust samej siebie. Pozwala się poznać jeszcze bliżej. „Światło nocne” to manifest indywidualności i siły przy jednoczesnym zachowaniu wrażliwości i ciepła dla najbliższych.

Doskonale znana publiczności z duetu ze swoją siostrą Pauliną Przybysz pod nazwą „Sistars” pokazała, że nie jest kolejną młodą wokalistką, która weźmie mikrofon do ręki i trochę sobie pośpiewa. Natalia już nie raz udowodniła, że lubi eksperymentować i współpracować z różnymi twórcami – tu warto przywołać projekt z Wojtkiem Mazolewskim czy z Krzysztofem Zalewskim. „Światło nocne” jest piątym w dorobku wokalistki albumem i trzeba podkreślić to, że innym od pozostałych. Czy lepszym, niż poprzednie? Na pewno jest ciekawą propozycją dla ludzi, którzy poszukują tekstów przemyślanych, poetycko bogatych w znaczenie nie od razu jawnym.

Pierwszy utwór na płycie zapowiada już to, czego można spodziewać się po całym krążku przy jego całościowym odbiorze. Wokalistka recytując przy akompaniamencie gitary wyłącznie damskie imiona wprowadza nutę teatralnego, dramatycznego napięcia, które słuchacza przyciąga i zaciekawia. Zaczynając od imienia Paulina i kończąc na swoim – Natalia wygłasza głośny (zważywszy na ostatnie wydarzenia w Polsce – m.in. Czarny Protest, wywiad Natalii dla Wysokich Obcasów) manifest dla kobiet – „Każda z nich będzie lśnić w świetle dnia. Tak jak ja.” Nie można ukryć, że to wstęp do osobistych przemyśleń wokalistki ukrytych w muzycznych majstersztykach.

W kolejnych utworach wokalistka podkreśla, że najważniejszymi chwilami dla niej są chwile spędzone z bliskimi. Choć śpiewa, że „Na pierwszy rzut oka, wyglądam jak chłopak…”, to Natalia na tym albumie wcale go nie przypomina, pomimo tego, że zakładając zbroję staje się mężczyzną. Te słowa traktowałbym właśnie jako wyraz siły jaką w sobie zgromadziła. Chwile z bliskimi owocują również spotkaniem sióstr w kolejnym utworze z płyty, bo to właśnie w Mandali wspólnie z Pauliną Przybysz opowiadają o tym, że ”Życie to mandala z piasku i nietrwała”, a „Im mocniej kochasz tym szybciej się wypalasz” i trudno pogodzić życiową harmonię z otaczającym nas chaosem. Jednak zachowując wewnętrzną siłę i samego siebie można sprostać codziennym trudnościom. Kolejny utwór nawiązywać może trochę do dzieciństwa dzieci malarzy, którzy będąc dzielni i samodzielni, borykać się muszą z samotnością, bo „są poza obrazem” i tęsknotą za miłością rodziców.

W „Świecie wewnętrznym” podkreśla jak cenne dla niej są chwile z drugą połówką, spędzając je nawet po cichu, ale nie po cichu okazując sobie uczucia.

Chcę być wreszcie z tobą sam na sam

Chcę razem a nie obok sam na sam

Chcę czytać w twoich myślach sam na sam

Cieleśnie cię rozwikłać sam na sam

Chcę fragment po fragmencie sam na sam

Zaklęcie na napięcie tajne znam

Chcę być tylko z tobą żeby wreszcie

Nie musieć ciebie kochać bezszelestnie



Ewidentnie płytę można podzielić na dwie części – na tą jasną, bardziej radosną, taneczną i na tą ciemniejszą, bardziej melancholijną, nostalgiczną. I gdyby ją faktycznie podzielić na dwa osobne elementy, to ocenić trzeba byłoby również różnie. Tyle, że ta dwoistość tej płycie – moim skromnym zdaniem – daje dodatkową siłę. Jestem pewien, że każdy kto chwyci po ten krążek znajdzie coś dla siebie na nim. Odbierając ją jako całość podkreślić trzeba wymowny wyraz znaczenia tekstów autorstwa samej Natalii. Niewątpliwie w kontekście wywiadu jaki udzieliła dla Wysokich Obcasów to odpowiedź na falę zarzutów i hejtów skierowanych w jej stronę po jego publikacji. To pewnego rodzaju osobista spowiedź i opowieść o sobie samej, swoich przemyśleniach. Przede wszystkim to także wyraz jej silnej osobowości, kobiecości i bogatego wnętrza. Podkreślić również trzeba jej kunszt tekściarski, bo to właśnie teksty do utworów na tej płycie stanowią jej niewątpliwie najmocniejszą stronę.



Zajrzyj po więcej:

Natalia na Facebook’u

Natalia na Instagramie

Natalia na YouTube


Redakcja Muzykoholicy

Muzykoholicy.com | Miejsce Polskiej Muzyki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *