Krótko i na temat z… #35 | DOFX

DOFX to polski crossoverowy zespół muzyczny, założony przez byłych członków formacji Tequila Twist w 2020 roku, w Szczecinku. Muzykę DOFX można określić jako mieszankę wielu gatunków, a w szczególności: hardcore, punk, funk czy hard rock. W swoich tekstach muzycy poruszają kwestie społeczne oraz relacje interpersonalne tj. narkotyki, przemoc, ubóstwo i wiele innych.

Jeszcze pod poprzednią nazwą, formacja wydała kilka singli, które za pomocą publicysty Macieja Frączyka znanego szerzej jako „Niekryty Krytyk” zyskały na popularności w kraju. Zespół zagrał również szereg koncertów, dzieląc scenę z takimi wykonawcami jak: Coma, Daria Zawiałów, Kwartet ProForma czy GaGa/ZieloneŻabki. 22 grudnia 2020 roku zespół wydał swój pierwszy debiutancki album, który ukazał się za pośrednictwem wytwórni Soliton Polska.

Zespół DOFX tworzą :Grzegorz Moroz – gitara, wokal; Patryk Żak – gitara, chórki; Kamil Jurczak – bas, wokal; Karol Jelonkiewicz – perkusja

Katarzyna Grzmielewska

Kamil Jurczak

Skąd pomysł na nazwę zespołu? Czy to jest jakiś skrót i co oznacza dla was nazwa kapeli?

Prawdę mówiąc, to będą w fazie przejściowej lub jak kto woli transformacji szukaliśmy nazwy, która idealna byłaby do formowania w logo, a zarazem w miarę prosta i oryginalna. Zadanie nie było o tyle łatwe, albowiem wcześniej już wpadliśmy na taki pomysł, gdzie nazwa zespołu była prosta i oryginalna, dobrze brzmiąca z takim samym znaczeniem w dwóch językach – naszym ojczystym oraz angielskim, lecz problem polegał na tym, że nie wiedzieliśmy jak zrobić do niej dobre, uniwersalne logo. W związku z tym inspiracji szukaliśmy w rzeczach z którymi mamy styczność na co dzień. Oprócz gry, po części jesteśmy w jakimś stopniu skejtami, choć to za dużo powiedziane. Po prostu lubimy śmigać na różnego rodzaju deskach słuchając przy tym różnej muzyki. Pewnego razu ze znajomymi, kiedy wybraliśmy się na cruising nasza znajoma lub znajomy (już nie pamiętamy dokładnie) miał odzienie z charakterystycznym logiem pewnej marki. Im dłużej się w to wpatrywaliśmy, tym zaczęliśmy to bardziej analizować pod względem estetycznym i śmialiśmy się, że fajnie byłoby robić koszulki zespołowe z takim formatem na logo. W międzyczasie, na którymś z rzędu takim wypadzie przełomowym było dla nas włączenie kapeli NOFX. Zasadniczo to nic w tym przełomowego nie było, ale przyciągnęła nas nazwa tej legendy punka. Pomyśleliśmy sobie wtedy, że fajny jest taki układ liter, świetnie się to prezentuje graficznie i można by było to wykorzystać na swój sposób z tym, że nazwa w tym formacie musi zawierać w sobie sens. Wracając do domu w ciszy i zadumie, Kamil czyli nas basista, stwierdził, żeby człon NO zamienić na DO z czego wyjdzie „zrobić efekt”, gdzie miałoby to nawiązywać do naszych wybuchowych charakterów scenicznych, no i tym samym wywołania reakcji u publiczności. Podejście z początku było sceptyczne, lecz z czasem kiedy właśnie jeszcze sam Kamil wysłał nam wstępny szkic loga, efekt był piorunujący. Nie zważaliśmy na niczym, wszystko ułożyło się dla nas w całość. Więc, tak przedstawia się historia naszej nazwy. „Zrobić efekt”

Wasza muzyka jest połączeniem kilku gatunków, m.in: punka i hard rocka. W waszej muzyce słyszalny jest duch końca lat 80, złotej ery hard rocka i gitarowych brzmień. Skąd czerpiecie inspiracje muzyczne?

Z deski (haha). Paradoksalnie, to właśnie podczas jazdy na desce, czy podczas rowerowego lub samochodowego tripa ze znajomymi następuje wymiana numerów. Poza tym to gdzieś tam sami indywidualnie poszukujemy nowych brzmień na własną rękę w różny sposób. Często, tak jak w przypadku sytuacji powyżej jest to zupełnie losowe, naturalne. Wystarczy jeden fragment, by przejść do utworu, później do całego albumu i tak to idzie dalej. Wydaje nam się, że każdy z nas ma wyrobiony swój gust muzyczny i smak, jeśli można tak to nazwać. Często jest też tak, że muzykę dzielimy na elementy, które nam pasują, zagrywki, które można wykorzystać i nie liczy się dla nas całość. Poza tym, jednym z naszych założeń, jest to by się nie ograniczać w muzyce. Szufladkowanie i trzymanie się jednej ramy jest bardzo słabe. Jest tyle świetnych gatunków i stylów w muzyce, że szkoda z nich nie skorzystać. Dla nas nie ma ograniczeń, limitów. Z tego specyficznego podejścia do muzy wynika też nasz groove i melodyjność jaką sobą reprezentujemy. Z jednej strony wszystko i nic, z drugiej to chyba nasz styl. 

Zespół DOFX, fot. Kuba Góralski

W waszych piosenkach znaczącą rolę odgrywa perkusja i to ona często  wysuwa się na pierwszy plan. Jakie znaczenie ma dla was (lub samego perkusisty – Karola) energia tego instrumentu?


Ogólnie bębny jakby nie patrzeć to bardzo ważny element w zespole, jak i samej muzyce gitarowej, czy też instrumentalnej. Można powiedzieć, że dobry bębniarz to gwarancja sukcesu. To on wraz z basistą tworzy sekcję rytmiczną, która nadaje groove, a dla nas groove to rzecz, którą stawiamy na pierwszym planie. Więc stąd wydaje nam się, że rola perkusji w naszym zespole jest kreowana sama z siebie i wychodzi na pierwszy plan. Sam Karol, również podobnie jak my podchodzi do tej kwestii.

Jak wyglądał proces twórczy nagrywania płyty oraz skąd pomysł na minimalistyczną okładkę?

Proces nagrywania był bardzo burzliwy z różnych względów. Jeszcze pod poprzednią nazwą zachodziły zmiany personalne, do tego wybuch pandemii i lockdown w zasadzie wszystko nie szło po naszej myśli. To był taki sprawdzian na przetrwanie w naszej przygodzie, gdzie nauczyliśmy się pokory i cierpliwości. Z jednej strony chcieliśmy nagrać tą płytę i jak najprędzej ją wydać, ale z drugiej cała ta beznadzieja dała nam czas, który spędziliśmy na poprawie szczegółów i wyciąganiu wniosków. I prawdę mówiąc teraz widzimy, że mimo to dobrze, że to wszystko nas spotkało, bo nie wyobrażamy sobie tych utworów inaczej i istnienia inaczej. Sama okładka to właśnie wyciągnięcie przykład wyciągnięcia wniosków. Można zrobić coś skromnie, ale estetycznie i przyciągające uwagę. Takie również mamy podejście w samej muzyce. Nie trzeba grać nieskończoną ilość dźwięków i przejść, proste rzeczy z wyczuciem brzmią najlepiej.



Czy macie w planach nagranie nowego teledysku ?

Nagraliśmy już trzy teledyski do poprzednich numerów, które są zawarte na płycie. Więc, póki co nie zamierzamy już niczego kręcić. Jak na album z taką ilością numerów, trzy klipy to wystarczająca liczba. Sytuacja zmieni się, gdy będziemy myśleć za jakiś dłużej nieokreślony czas nad kolejnym singlem, wtedy jest to sprawa dla nas w pełni oczywista.

Zespół DOFX, fot. Kuba Góralski

Na koniec pytanie czy będzie okazja zobaczyć i usłyszeć was na żywo lub na jakimś koncercie on-line ?

Tak! Obecnie będziemy nagrywać koncert unplugged z naszym materiałem i kilkoma coverami, a później na pewno pojawi się koncert on-line w wersji normalnej (haha). Dostaliśmy kilka ciekawych propozycji gry, więc żal byłoby z nich nie skorzystać. Oczywiście o wszystkim, będziemy informować w odpowiednim czasie na naszych social mediach, w związku z tym zapraszamy do obserwowania nas na nich! 

One Comment

  1. Mortalis

    Skąd pomysł na nazwę zespołu? Czy to jest jakiś skrót i co oznacza dla was nazwa kapeli?

    Stara nazwa i logo kojarzyło mi się z byłą. Wziąłem więc logo OBEY, podmieniłem grafikę, nazwę pożyczyłem od NOFX ponieważ tak jak OBEY też składa się z 4 znaków i pod chwilowym przebłyskiem inteligencji zmieniłem N na D dając początek DOFX co oznacza DO robić, oraz FX czyli EFEKT 'specjalny/dźwiękowy’ (słowa w apostrofie są nieme). Niestety czcionka nie jest taka sama jak u OBEY ponieważ nie chciało mi się już szukać bardziej podobnej, ale za to też jest kursywą! Od cała historia…

    Lub wersja skrócona

    Spodobało mi się, to zaje…em.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.