Kuba Badach kosmicznie czaruje w najnowszym singlu

Kuba Badach kosmicznie czaruje w najnowszym singlu

Kuba Badach to jeden z ciekawszych wokali na naszym rynku. Jego głosu nie sposób pomylić nawet w… kosmosie! Do sieci trafił właśnie najnowszy singiel artysty „Wall Of Kindness”. Do piosenki powstał iście kosmiczny klip, który skutecznie odrywa widza od rzeczywistości.

„Oldschool” miał swoją premierę w 2017 roku. To pierwszy solowy, muzycznie autorski album w dorobku Kuby Badacha. Na płycie, znalazło się trzynaście kompozycji utrzymanych w zróżnicowanych stylistykach. Znajdziemy tu charakterystyczne brzmienie zespołu Kuby Badacha, znane z płyty „Tribute to Andrzej Zaucha. Obecny”, czyli fortepian Jacka Piskorza, kontrabas Michała Barańskiego i perkusję Roberta Lutego, wzbogacone brzmieniem gitary Łukasza Belcyra , hammonda Marcina Górnego oraz sekcji dętej Macieja Kocińskiego (saksofon) i Piotra Schmidta (trąbka). Jesienią ubiegłego roku, album osiągnął status platynowej płyty.


Teledysk do piosenki „Wall of Kindness” opowiada historię astronauty, który wraca na Ziemię do swojego syna, mierząc się po drodze z trudami podróży, wspomnieniami, tęsknotą oraz lękiem o przyszłość. Na pomysł umieszczenia głównego bohatera w takiej właśnie scenerii wpadliśmy wspólnie z moim bratem Maćkiem i moją żoną Olą, gdy okazało się, że brat wraz z reżyserem teledysku Tomkiem Pulsakowskim, będą mieli dostęp do technologii, umożliwiającej zrealizowanie tej dosyć wymagającej koncepcji. Dzięki temu powstał obraz, który w nieoczywisty sposób oddaje emocje zawarte w napisanym przez Olę pięknym tekście piosenki.


Album „Oldschool” jest dostępny na wszystkich platformach streamingowych: https://agoramuzyka.ffm.to/KubaBadachOldschool 

Zamów album na płycie CD, na stronie KulturalnySklep.pl


Nie przypuszczałem, że to w ogóle będzie możliwe, aby 4 lata po premierze płyty tworzyć kolejny obrazek, ale udało się – dodaje Kuba. Jestem szczęśliwy, gdyż po raz pierwszy pracowałem przy teledysku z moim bratem Maćkiem, który jest mega profesjonalnym „kotem” oraz autorem zdjęć i montażu do tego obrazu.

fot. Tomasz Bogdan

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.