„Mam już plany na następny rok” – Elly Tess u Muzykoholików

Elly Tess to młoda, łódzka artystka muzyczna. Obecnie pracuje nad swoją płytą.

Zapraszamy do lektury naszej rozmowy z Elly Tess. Porozmawiałyśmy nie tylko o płycie.


Jagoda Dobrzyńska

Elly Tess

Jesteś muzyczną artystką pochodzącą z Łodzi, ale mieszkasz w Los Angeles. Dlaczego?

Los Angeles zauroczyło mnie, gdy po raz pierwszy przyjechałam tam w odwiedziny do znajomych mojego taty. Miałam wtedy 13 lat i mieszkałam z rodziną siostry w Waszyngtonie, gdzie po raz pierwszy zaczęłam występować w kafejkach i barach, śpiewając swoje piosenki. Wiedziałam, że Los Angeles jest znacznie lepszym miejscem do rozwijania kariery artystycznej, dlatego zależało mi na tym, by zamieszkać tam na stałe. Moja siostra wróciła do Polski, a ja musiałam przekonać rodziców, by pozwolili mi zostać samej w USA. Nie było to łatwe, ale ostatecznie zgodzili się. Skończyłam gimnazjum w Waszyngtonie, a w swoje 15. urodziny rozpoczęłam naukę w Hamilton High School w Los Angeles. Do dzisiaj to miasto jest moją wielką miłością.

Zapytałam o Miasto Aniołów, gdyż wydałaś trzeci singel, który jest zarazem pierwszym w języku polskim. Wolisz pisać po polsku, czy po angielsku?

Kiedy w wieku 13 lat zaczęłam pisać piosenki, moimi idolami muzycznymi byli wyłącznie artyści angielskojęzyczni. Również prawie cała moja edukacja, łącznie z ukończeniem filozofii na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles, odbywała się w języku angielskim. Pisanie po angielsku było więc dla mnie czymś naturalnym. Dopiero pod koniec zeszłego roku spodobała mi się twórczość kilku polskich wokalistek, tworzących w stylu podobnym do mojego. Zainspirowało mnie to do pisania utworów po polsku. „Puzzle” są rzeczywiście moją pierwszą piosenką w języku polskim, chociaż pierwotnie powstała wersja angielskojęzyczna tego utworu. Dopiero później przetłumaczyłam słowa na polski. Od kilku miesięcy piszę jednak głównie po polsku i jestem bardzo podekscytowana perspektywą wydania następnych singli w moim ojczystym języku. 

Dotychczasowe utwory powstały dzięki współpracy z duetem Hotel Torino. Proszę, opowiedz mi troszkę o tym.

Szczerze mówiąc, przed swoją pierwszą sesją z Hotelem Torino byłam zdenerwowana i trochę sceptycznie nastawiona. Nigdy wcześniej nie pisałam piosenek z innymi artystami, więc nie byłam pewna, czy uda się stworzyć coś satysfakcjonujące w czasie krótkiej sesji nagraniowej. Moje obawy były jednak nieuzasadnione. Chłopaki niezwykle miło mnie zaskoczyli. Wystarczyło im tylko kilka taktów z mojego wcześniejszego, roboczego nagrania, by w ciągu dwóch godzin powstał utwór „ghosting”. Napisaliśmy razem jeszcze dwie inne piosenki i bardzo miło wspominam naszą współpracę. Są niezwykle utalentowani. 

A o czym opowiadają „Puzzle”?

„Puzzle” to historia niefortunnej miłości. Pewien chłopak zamącił mi w głowie nierealistycznymi obietnicami. Całą sytuację skomplikował fakt, iż był w związku z inną dziewczyną. Zdecydowanie zbyt dużo czasu zajęło mi zrozumienie, że mnie zwodzi.

Producentem najnowszego utworu jest Piotr Siejka. Jak oceniasz współpracę z nim?

Z Piotrem pracowało się świetnie. Jest niezwykle wrażliwą, cierpliwą i wyrozumiałą osobą. Przyszłam do niego z dwiema polskimi piosenkami, a Piotr pomógł mi je doszlifować i stworzyć do nich aranżacje. W czasie współpracy odkryliśmy, że łączy nas podobny gust muzyczny i lubimy tych samych artystów. Przy tworzeniu podkładów czerpaliśmy z nich inspiracje. Mam nadzieję, że to nie koniec naszej współpracy. Klimat w jego pięknym studiu jest nie do pobicia! 

Czy „Puzzle” to zapowiedź czegoś większego?

Tak. Mam już plany na następny rok i „Puzzle” rozpoczynają nowy etap mojego artystycznego rozwoju. Zamierzam wydać kolejne utwory w języku polskim. 

Może to troszkę banalne pytanie, lecz bardzo ciekawi mnie Twoja odpowiedź. Dlaczego Elly Tess?

Wybierając pseudonim, chciałam upamiętnić dwie osoby, które kocham najbardziej na świecie: moją mamę i babcię. Drugie imię mojej mamy to Elżbieta, więc zamieniłam je w angielskojęzyczne Elly. Moja babcia ma na imię Teresa, po angielsku Tessa, a w skrócie Tess. I tak powstał pseudonim artystyczny Elly Tess.

Dziękuję za rozmowę!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.