„Pije do lustra” Filipa Mizi w wersji unplugged

„Pije do lustra” Filipa Mizi to utwór, który w okresie wakacyjnym zaskarbił sobie sympatię słuchaczy i był świetnym wejściem w eter i świadomość fanów, bo to przecież debiutancki singiel wrocławskiego songwrittera. Właśnie doczekaliśmy się wersji unplugged tego utworu.

Sam Mizia bardzo się cieszy z takiego odbioru swojego debiutanckiego singla, a ta nowa wersja jest ukłonem w stronę fanów i podziękowaniem za tak dużą słuchalność i oglądalność klipu. Jak mówi:

Pije do Lustra było udanym debiutem i zwróciło na siebie uwagę wielu osób. Utwór jest dla mnie bardzo ważny emocjonalnie i porusza temat uzależnień, którym moim zdaniem powinno się poświęcać więcej uwagi i przeciwdziałać. Utwór przyczynił się również do powstania Kampanii Społecznej LUSTRA i mojego zaangażowania w działalność społeczną. Po takim odbiorze stwierdziliśmy, że warto mu się jeszcze przyjrzeć. Tworzę bardzo różną muzykę, bawiąc się gatunkami oraz stylistyką i zdecydowałem, że zaaranżuję Pije akustycznie. Zbiegło się to również ze zgrywaniem mojego zespołu z którym przygotowujemy się do koncertów i razem podjęliśmy się wyzwania.”

Wspomniany zespół tworzą, oprócz frontmana, Kacper Mikołajuk ( na nagraniu gitara basowa, chórki), Marcin Urszulak (perkusja), Teodor Luks (gitara rytmiczna, chórek). Nagrania wideo i dźwięku zostały zrealizowane w Gminnym Centrum Kultury i Sportu w Trzebnicy dzięki Apostrophe Creative Communities. Obraz nagrywali Piotr Wengrzik i Dominika Skwara. Nagrania dźwięku realizował Tomek Śliwiński, a za światła odpowiadał Wojciech Łamarz. Montaż video przygotował Michał Łagoda, a za miks i mastering odpowiada Kamil Biedrzycki.

Nagrywanie było podróżą w nieznane i sporym wyzwaniem. Moje wymagania i perfekcjonizm bywają nie lada przeszkodą, a wykonując ten sam utwór po raz enty zmienia się jego energia i znaczenie. Za każdym razem  wykonując mój utwór pragnę podchodzić do niego na nowo, z czystą głową i sercem, z tym co w danej chwili czuję, widzę i czego pragnę. Jest to w pewien sposób obnażanie się i wymaga ogromnej pokory. Do tego dochodzi jeszcze zespół, który składa się z odrębnych bytów, a jego celem jest funkcjonowanie niczym jeden wspólny organizm. Słuchając nagrania wiem, że zrealizowaliśmy nasze założenia i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy i dumny. Mam nadzieję, że nasza „Familja” będzie ucztować razem z nami.”

To jednak nie koniec, a zaledwie początek jesiennej ofensywy Filipa. Już niedługo, dosłownie za chwilę, będziemy mogli usłyszeć całkiem nowy materiał Artysty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *