[RELACJA] „HEJ WY… to nadal ja” – koncert Korteza w Toruniu

We wtorek, 02. października Kortez razem z zespołem wystąpił przed toruńską publicznością w Centrum Kulturalno – Kongresowym Jordanki w ramch trasy „Hej Wy”. Pełną salę przywitał gość specjalny wieczoru – zespół Panieneczki, który będzie towarzyszył muzykowi podczas części koncertów.

Kilka minut po godzinie 19 na scenie pojawiło się pięć Panieneczek, które zagrały swój pierwszy koncert w ramach supportu Korteza na trasie „Hej Wy”. Jeśli pierwszy występ był taki to jakie będą kolejne? Te kobiety to wulkan energii, pasji i muzyki, którą dzielą się ze słuchaczami w wspaniały sposób! Połączenie neofolku z zainteresowaniem do historii ziemii kujawskiej oraz szeroko pojętymi sprawami damsko – męskimi okraszone rockowymi dźwiękami w efekcie dają niepowtarzalne kompozycje! Dziewczyny zaprezentowały materiał ze swojej najnowszej płyty „Opowieści zasłyszane na wiosce EP”. Wykonały min. single promujące to wydawnictwo „Wyjrzyj ino” oraz „Jabłoneczka”. Jak same w trakcie koncertu stwierdziły, był to wyjątkowy wieczór nie tylko ze względu na rozpoczynającą się trasę, ale i miejsce – grupa pochodzi z niedaleko położonej Bydgoszczy – więc na sali nie zabrakło rodziny i przyjaciół. Mimo krótkiego czasu na scenie Panieneczki zyskały wielu fanów.

Genialny support to wciąż tylko przedsmak tego na co wszyscy czekali. Po krótkiej przerwie technicznej, w towarzystwie czteroosobowego zespołu na deskach sceny pojawił się Kortez, który jednym dźwiękiem zaczarował dalszą część wieczoru. Swój występ rozpoczął od piosenek „Dobry moment” oraz „Nic tu po mnie”. Następnie zaśpiewał jedną z dwóch najbardziej wyczekiwanych piosenek czyli „Hej Wy”. Jest to najnowszy singiel artysty, który nie tylko promuje trwającą trasę, ale również najnowszą płytę muzyka „Mini dom”, która jest dodatkiem do albumu „Mój dom”, którego premiera miała miejsce w listopadzie zeszłego roku. Cały wieczór był właśnie mieszanką materiału z tych dwóch płyt oraz debiutanckiego „Bumerangu”. W sumie Kortez zaśpiewał aż 17 piosenek, min. „Film przed snem”, „Pierwsza”, „Dobrze, że Cię mam”, „Dziwny sen”, „Ludzie z lodu”, „Zostań”, „Pocztówka z kosmosu”, „Wiem, że mnie podglądasz”, „Dlaczego z Tobą jestem” oraz „Z imbirem” (ku ogromnej uciesze fanów). Jednak zgromadzonym na sali wciąż było mało tej muzycznej magii jaką artysta dostarczał swoją grą na pianinie czy gitarze oraz ciepłej barwy, mocnego, męskiego głosu i tak głośnymi oklaskami szybko ściągnęli cały zespół ponownie na scenę. Na zakończenie wieczoru zagrano „Trudny wiek”, „Już nie pamiętam”, gdzie Kortez daje zachwycający popis gry na obu (!) wcześniej wspomnianych instrumentach oraz „Stare drzewa” – drugi singiel promujący najnowszy krążek muzyka, który również znajduje się na ścieżce dźwiękowej do filmu „Kamerdyner”. Bis bisów to już chyba tradycyjnie Łukasz solo, z gitarą na kolanach śpiewający coś na dobranoc – kołysankę „Joe”. 

Całość muzycznych popisów wszystkich członków zespołu, których nie brakowało podczas koncertu, kolejny raz fantastycznie podkreślało światło. Każda solówka, która była rozwinięciem nowych aranżacji dobrze znanych piosenek Korteza była wyróżniona właśnie światłem, podczas której główny bohater na moment odchodził w cień, by oddać czas pozostałym muzykom.

Zupełnie na koniec artysta podziękował za przybycie i zaprosił do rozmowy i podpisania płyt po koncercie. Chętnych oczywiście nie brakowało i tłumnie ustawiali się w kolejce, która długo nie miała końca…Mimo to chociaż na scenie Łukasz nie jest za bardzo wylewny i nie mówi dużo, właśnie podczas tych spotkań z fanami odsłania się dużo bardziej. Z chęcią żartował i robił sobie mnóstwo zdjęć. Chociaż jego rozmowność na scenie i poza nią bardzo sie różni to zdecydowanie można powiedzieć, że i tu i tu Kortez jest jednakowo, wyjątkowo skromny i prawdziwy. I to jest chyba ten jego klucz do sukcesu, za który wszyscy go uwielbiamy.


Zajrzyj po więcej:

FB: https://www.facebook.com/kortezjazzboy/

www: http://www.jazzboy.pl/

YouTube: https://www.youtube.com/channel/UCimvmT1AvCCZ0tbQpvAHphg

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.