[RELACJA] Late Summer Festival – deszczowe zakończenie lata

Ulewnym deszczem Poznań żegnał wakacje podczas pierwszej edycji Late Summer Festival. Nie przeszkodziło to jednak ani muzykom, ani zgromadzonym na Mecie Toru Regatowego przy Jeziorze Malta fantastycznie się bawić. Na dwóch scenach – Głównej i mniejszej umieszconej na wodzie wystąpili min. Kasia Nosowska, Muchy, Ralph Kamiński oraz Mery Spolsky.

Całe wydarzenie otworzył raper Pepe swoim występem na Małej Scenie, zaraz po nim mikrofon przejął Kamil Pivot, natomiast Michał Kowalonek zaprezentował się w specjalnym programie poświęconym Powstaniu Wielkopolskiemu zatytułowany „O miłości w czasach Powstania Wielkopolskiego”.

Na Dużej Scenie natomiast pierwszy wystąpił Ralph Kamiński ze swoim Zespołem Pachnącym Latem. Był to jego ostatni koncert z trasy „Lato z Tobą”. Mimo pochmurnego nieba i deszczu, który z czasem nabierał na sile, fani artysty licznie zgromadzili się pod sceną i razem z nim wyśpiewali wszystkie linijki tekstów piosenek. Nie zabrakło też tańców i Ralpha rzucającego kwiatami ze sceny, było też konffetti na zakończenie i zbijanie piątek, gdy artysta zszedł do publiczności podczas piosenki „Meybick song”. Kamiński zaśpiewał też utwór zamykający jego debiutancki album „m o  r z e”, który jednak nie znalazł się na krążku – „Pożegnanie z morzem”.

Daria Zawiałow rockowym brzmieniem próbowała odczarować niesprzyjającą pogodę grając materiał ze swojego debiutanckiego albumu „A kysz!”. Na Dużej Scenie zaśpiewała  swoje największe przeboje, min.„Miłostki”, „Malinowy Chruśniak”, „Kundel bury”, „Na skróty” oraz „Lwy”. Niesamowita energia płynąca od wokalistki skutecznie rozgrzała atmosferę.

Po takim koncercie wysoko postawioną poprzeczkę zdecydowanie utrzymała Mery Spolsky występując „na wodzie”. Z charakterystycznym dla siebie entuzjamem weszła na scenę i roztańczyła przemoczoną publiczność, której już zdecydowanie nie przeszkadzały krople spływające z nieba. Jednoosobowe show jak zapewniła nam Mery było mieszanką zabawnych tekstów, nowoczesnych, elektrycznych brzmień oraz oczywiście okrzyków AUU!. Piosenkarka zaśpiewała utwory ze swojej pierwszej płyty, min. „Wrzesień (Nie zrób mnie w konia, Au!)”, „Alarm”, „Liczydło” oraz „Miło było Pana poznać”.

Jedną z najbardziej wyczekiwanych gwiazd tego wieczoru była zdecydowanie Katarzyna Nosowska. Wielu nie mogło doczekać się żeby móc na żywo zobaczyć artystkę w nowym, solowym projekcie w którym królują tłuste bity. Podczas koncertu piosenkarka zaprezentowała materiał z nadchodzącej płyty – jeden z najpopularniejszych ostatnio utworów „Ja pas!” oraz dwa jeszcze niepublikowane „Lanie” oraz „Brawa dla Państwa”. Nosowska wykonała również cover zespołu The Chemical Brothers„Hey Boy, hey girl”.

Małą Scenę zamknął zespół pochodzący z PoznaniaMuchy. Grupa po dwóch latach przerwy wróciła do grania z pierwotnym składem oraz reedycją debiutanckiego albumu – „Xerroromans”. Ten koncert to kolejna dawka fantastycznej energii, która płynęła ze sceny pomimo dzielącej wody jeziora maltańskiego. Nie zabrakło najnowszej piosenki zespołu, czyli „Obok ulic i miast” oraz tych starszych, najbardziej wyczekiwanych przez fanów – „Miasto doznań” oraz „Galanteria”.

Na wielki finał całego festiwalu zagrał Tom Odell wykonujący muzykę z gatunku indie pop, folk, muzyka akustyczna.

Idealne zakończenie lata z niedealną pogodą, która jednak nie zdołała pokrzyżować planów organizatorom i osobom biorącym udział w wydarzeniu. Fantastyczna muzyka, którą serwowała nam czołówka polskich artystów zdecydowanie przezwyciężyła deszcz i dała świetną zabawę. Jeśli kończyć lato to tylko w taki sposób! Dlatego z przyjemnością dotarła do nas wieść, że w przyszłym roku również się spotkamy na drugiej edycji Late Summer Festival!


Zajrzyj po więcej:

FB: https://www.facebook.com/latesummerfestivalpoznan/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.