[RELACJA] Zalewski w Poznaniu – TAŃCZ, kochaj i dbaj o planetę

Piątkowy wieczór, długo wyczekiwany szczególnie przez fanów Krzysztofa Zalewskiego, który wreszcie zawitał do Poznania ze swoim najnowszym albumem zatytułowanym „ZABAWA”. Koncert, jak większość w ostatnim czasie przez panującą pandemie swoją pierwotną datę musiał zmienić na rzecz bardziej łaskawszego lata. Tak więc w ramach cyklu LETNIE BRZMIENIA artysta gościł w Parku Starego Browaru serwując przybyłym dawkę niesamowitej energii.

Setlista koncertowa została zbudowana jak to Krzysztof określił – „segmentami”. Nie zabrakło tanecznych akcentów, które zapewniły nam takie utwory jak „Zabawa”, „Tylko Nocą” czy troszkę starsze „Jaśniej”. Jednym ze znaków rozpoznawalnych koncertów Zalewskiego jest fakt, że zazwyczaj wychodzi się ze zdartym gardłem, no bo jak oszczędzać struny głosowe, gdy słyszymy wciąż tak uwielbiany „Początek” czy „Kurier”? Jeśli tak się zaczyna koncert to co może być dalej!

Dalej było kilka numerów z poprzednich płyt przeplatane z nowościami – „Luka”, „Wszystko będzie dobrze”, „Na drugi brzeg”. Krzysztof wykonał również piosenkę „Lustra” przy której podkreślił jak bardzo wspiera kobiety w walce o ich prawa o czym świadczyła też błyskawica symbolizująca Strajk Kobiet towarzysząca artyście na scenie. Nie zabrakło też flagi tęczowej, którą muzyk wyciągnął na chwilę przed wykonaniem utworu „Polsko”. Najnowszy singiel „Na aptię” także dołączył setlisty i zwrócił naszą uwagę na postępujące zmiany klimatyczne.

Blisko dwie godziny fantastycznej muzyki, z niesamowitym wulkanem energii na scenie. Widać jak bardzo Krzysztofowi doskwierał brak koncertu, bo tamtego wieczoru artysta zwolnił tempo tylko przy nastrojowym „Wszystko będzie dobrze”, potem już nie brał jeńców 🙂 Śpiewanie na całe gardła „Miłość miłość” i tańczenie do tytułowej „Zabawy” udzieliło się wszystkim obecnym i tak można byłoby grać do utraty tchu, jednak wszystko co dobre ma swój koniec i wraz z nadejściem nocy pożegnaliśmy zespół niekończącymi się oklaskami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.