[TYLKO U NAS] Szymon Wiśniewski – ,,TRT, to stały element mojego życia”

25 maja 2017 roku, przy okazji koncertu charytatywnego na rzecz akcji „Leczymy z Misją” miałam przyjemność spotkać się z płocko – łódzką formacją TRT. Chłopaki wespół z innymi artystami występowali przed publicznością łódzkiego klubu Iron Horse. W chwilę przed wejściem na scenę udało mi się zadać kilka pytań wokaliście zespołu – Szymonowi Wiśniewskiemu.


Karolina Filarczyk

Szymon Wiśniewski

Reprezentujecie różne miasta, m.in. Łódź i Płock. Ty dodatkowo pracujesz w Warszawie. Jak dajecie radę to wszystko logistycznie połączyć, by móc grać razem?

Żeby było śmieszniej, próby mamy w Gąbinie, natomiast wygląda to tak, że chłopaki pracują nad muzyką – wysyłają mi swoje pomysły, potem ja do tego dodaję teksty i melodie. Później spotykamy się, dopinamy wszystko do końca i już.

Czyli to nie wygląda tak, jak kiedyś – grupa znajomych spotyka się, by wspólnie pograć. Załatwiacie wszystko przez Internet i pliki muzyczne?

Ależ skąd! My bardzo często się spotykamy! Sama widzisz, że czasem mamy do siebie nie po drodze, ale dzięki temu nie stracimy cennego czasu. Głównie Sebastian, który jest autorem całej naszej muzyki, przesyła do mnie swoje pomysły, potem ja układam do tego słowa, później czas na uwagi i korekty. Finalnie, kiedy się spotykam, pracujemy już na prawie skończonym materiale.

Każdy z was do tej pory angażował się w inne projekty, które mniej lub bardziej przypominają ten aktualny. Łatwo dogadujecie się w kwestiach muzycznych?

Darzę chłopaków ogromnym szacunkiem i zaufaniem względem tego, co robią. Owszem sprzeczamy się, bo czasem na tym rzecz polega, ale udaje się konflikt zażegnać szybciej, niż się pojawił.



Wspomniałeś, że pracujesz w Warszawie. Pozostali członkowie zespołu także mają swoje zajęcia. TRT, to projekt, dodatkowy, realizowany w wolnej chwili, czy na poważnie?

To nie jest w żadnym wypadku dodatek! Wszyscy do sprawy podchodzimy bardzo profesjonalnie. TRT, to stały element mojego – naszego życia zaraz po rodzinie, ale oczywiście przed pracą. 

Kiedy rozmawiałam z Sebastianem w połowie grudnia ubiegłego roku, wszystko było jeszcze w powijakach. Po zaledwie czterech miesiącach macie na koncie już własnego singla! I co dalej?

Nie tracimy czasu. Zaczynaliśmy od koncertów – dziś gramy czternasty, co wydaje się być niezłym wynikiem jak na początek. Między imprezami wygospodarowaliśmy sobie około miesiąca na nagranie singla, a w wakacje chcemy wejść do studia i nagrać album długogrający. Premierę planujemy zrobić jesienią.

Singiel także będzie częścią albumu?

Tak, ale będą to kawałki nagrane na nowo.



Postaraliście się, aby można było was posłuchać na wszystkich ważnych portalach z muzyką. Wasz singiel jest dostępny w serwisach iTunes, Spotify, czy Deezer. Wiadomo już jakie są wyniki sprzedaży?

Nie chcieliśmy singla wydawać w formie płytowej. Woleliśmy położyć większy nacisk na Internet. Wrzuciliśmy nasz materiał na ponad osiemdziesiąt serwisów sprzedażowych. Można nas kupić od Holandii przez Polskę aż po USA. Wyniki natomiast będą nam znane po pierwszym kwartale. Liczymy, że będzie dobrze.

Jak u was z frekwencją na koncertach?

Biorąc pod uwagę, że jesteśmy nowi na rynku i, że każdy z nas do tej pory był związany z innymi projektami, nie jest źle. Publiczność musi poznać nas i nasz materiał. Myślę, że z koncertu na koncert będzie coraz lepiej!

Myśleliście o występach na festiwalach, a może o wzięciu udziału w jakimś talent show? Zawsze to jakiś sposób na wypromowanie zespołu.

O talent show jeszcze nie, natomiast jeśli chodzi o festiwale, to chcemy trzymać się ustalonej kolejności. Na początku były mniejsze koncerty, potem był singiel, w najbliższej przyszłości album, a przy okazji jego promocji, chcemy ruszyć w większą trasę. Na festiwale przyjdzie czas w przyszłym roku.

Będzie można was usłyszeć w radio? Nie mówię tu o wielkich komercyjnych rozgłośniach, a bardziej o lokalnych jednostkach.

Myślę, że tak. W tym tygodniu skończyliśmy rozsyłać nasz materiał do rozgłośni, także czekamy, co czas przyniesie.


 W skład zespołu wchodzą: Sebastian Stańczak – gitara, Marat Kowalski – bas, Artur „Artie” Woźniak – perkusja, i Szymon Wiśniewski – wokal.


TRT na Facebook

TRT na Instagramie

TRT na You Tube

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *