,,Często zmieniam wygląd, szybko się nudzę, wiecznie eksperymentuje” – wywiad z Mają Koman

Maja Koman to wszechstronna artystka: komponuje, śpiewa, pisze. Muzyką i zarażona – od dziecka. Gra na wszystkim co ma pod ręką od dłuższego czasu jest to jednak ukulele.

 

Maja Koman

Tomasz Ochota

 

Jesteś wszechstronną artystką – komponujesz, śpiewasz oraz piszesz. Które z wymienionych czynności jest Ci najbliższe? Z czym byś się nie rozstała do końca życia?

Zdecydowanie z komponowaniem, czyli tworzeniem od zera harmonii, dźwięku, współbrzmień. Uwielbiam śpiewać, być na scenie, ale to tylko kropka nad „i”, nad godzinami ślęczenia nad komponowaniem.

Mówią o Tobie, że jesteś ,,szatanem o anielskim głosie”. W procesie twórczym dominuje u Ciebie muzyczny diabeł, czy raczej jesteś grzeczną anielicą ?

To powiedzenie wymyślone przez ludzi, którzy poznali mnie prywatnie. Każdy kto mnie zna wie, że dominuje u mnie życiowy rock’n’roll. Do tego palę, przeklinam i generalnie jestem przywódcą, a gdy zaczynam komponować odzywają się zazwyczaj romantyczne dźwięki z delikatnym wokalem, stąd takie powiedzenie.

Co jest dla Ciebie najtrudniejsze w sztuce – taniec, fotografia, malarstwo czy charakteryzacja?

Wymieniasz dziedziny, którymi jedynie zajmowałam się hobbistycznie, albo po prostu się ich imam, bo lubię. Kocham obraz, dźwięk i słowo a to wszystko razem można połączyć w filmie, dlatego uważam film za najbardziej skomplikowane przedsięwzięcie artystyczne. Marzy mi się od dziecka reżyseria filmowa, której teraz podejmuje się głównie przy pracy nad swoimi klipami, ale podjęłam decyzję o studiach reżyserskich, na które startować miałam w czerwcu ale pokomplikowały mi się sprawy prywatne, więc do tematu wrócę za rok dwa.

fot. Monika Piecha Ziółkowska

Czytając informacje o Tobie, nie znając osobiście, przyznam, że musisz być chodzącym ADHD! Tyle pasji, tyle zainteresować….Jak to wszystko łączysz?

Nie zastanawiam się. Sięgam po nowe wyzwania, uczę się, a potem wykorzystuje. Umarłabym z nudów robiąc tylko jedną rzecz. To przysłowiowe ADHD to raczej charyzma, którą (jakkolwiek nieskromnie to zabrzmi) niewątpliwie posiadam. ADHD jest przereklamowane 😛 

Masz za sobą wiele występów na różnych festiwalach, koncertach – również jako support, czy masz jedno wydarzenie na scenie w swoim życiu muzycznym, którego nigdy nie zapomnisz?

Nie zapomnę żadnego koncertu. Każdy jeden był ważny, wartościowy i czegoś mnie nauczył. Z ostatnich lat śmiesznie wypadł duet z Muńkiem Staszczykiem, jak skakałam po scenie przebrana za żyrafę, a na scenę wbiegłam w ostatniej chwili, bo byłam w toalecie.

Twoich płyt nie da się określić jednym słowem, pokazujesz w nich wiele twarzy, od tej sarkastycznej, ironicznej, poprzez melancholijną, wzruszającą, aż do szalonej i zadziornej. Czy taka też jesteś w życiu, na co dzień – poza muzyką?

Zdecydowanie tak. Potrafię wystawić pazury, ale potrafię być romantyczna. Nastroje zmieniają się u mnie jak pogoda w kwietniu. Często zmieniam wygląd, szybko się nudzę, wiecznie eksperymentuje. To chyba wynika z tego, że cały czas poszukuję.

Czy uważasz, że słuchasz, który pierwszy raz zapoznaje się z Twoim repertuarem może mieć problem ze sporą dawką ironii, która występuje na płycie? Nie od dzisiaj wiemy, że tylko nieliczni znają się na tego rodzaju żartach…

Generalnie ludzie nie tylko w Polsce mają problem z dystansem do siebie i świata. Wszystko biorą zbyt na serio. Kiedyś w wywiadzie powiedziałam, że ,,skoro umiem śmiać się z siebie, to mam prawo śmiać się z innych’’. Tak też jest.

21 października 2016 roku miała miejsce premiera Twojego najnowszego dzieła muzycznego – albumu ,,Na Supełek”. Po ponad ośmiu miesiącach – emocje już opadły?

Szczerze to po dwóch latach pracy nad tą płytą emocje opadły mi jak tylko oddałam materiał wytwórni. Od momentu jak oddałam płytę już zaczęłam robić nowe rzeczy. Jakoś się specjalnie nie zastanawiam.

Na swoim fanpage’u na Facebooku’u zaprezentowałaś swoim fanom okładkę płyty. Z tego, co możemy wyczytać, najnowszy album miał mieć mieć nazwę ,,Kura Domowa”, a obrazek ilustrujący go zupełnie odbiega od ,,Na Supełek”. Dlaczego nie zdecydowałaś się na takie rozwiązanie ?

Chciałam taką okładkę ale po konsultacjach i dyskusjach to podobno nie był dobry pomysł. Szczerze żałuję, że się twardo nie uparłam przy tym pomyśle, bo była eklektyczna jak ta płyta, więc bardzo by pasowała. Chyba poszłam na niepotrzebny kompromis

Płyta ,,Na Supełek” to duża różnorodność stylistyczna. To wada czy zaleta?

Sama nie wiem. Dla jednych wada, dla innych zaleta, a dla mnie samej to eksperyment. Za dużo chcę powiedzieć i mam za dużo pomysłów. Ludzie wolą spójność łatwiej się takich płyt słucha. Sięgając po mnie nie wiedzą tak naprawdę czego się spodziewać, jak z żelkami z Harrego Pottera. Trzecia płyta będzie bardziej spójna, bo wpadłam na pewien genialny pomysł 😛

Album produkowałaś z Frakiem Bartłomiejem. Jak Wam się współpracowało? Bywały ciężkie chwile?

Praca nad płytą to długi proces i strasznie pracochłonny, takich chwil było pełno, ale zaprosiłam Franka do współpracy pod jasnym warunkiem – ‘’ma być po mojemu’’. To uparty facet i świetny muzyk, więc sporów było od cholery, ale na szczęście nie jesteśmy chirurgami ratującymi życie. 

Czy często zdarza Ci się w życiu muzycznym, twórczym, że ,,język wiąże Ci się na supełek”?

W pracy nie. Prywatnie często. Zwłaszcza jak chodzi o sprawy miłosne. Tej sztuki nie rozumiem i nie potrafię posiąść jak gry na instrumencie. Jak serce mi zabije, to wszystko mi się wiąże na supełek i robię się mała i bezradna jak dziecko.

Niedawno premierę miał klip do utworu ,,Czekoladowy”, Skąd pomysł na takie zobrazowanie ?

To sentymentalny powrót do animacji poklatkowej. Mój pierwszy w życiu klip jaki zrobiłam to animacja poklatkowa do piosenki ‘’It’s not mine’’. Skromny, szczery i naiwny. Z chęcią wróciłam do tej pracochłonnej metody. Nie chcę, żeby każdy klip był wielką mega produkcją, bo to kosztowne i też nie o to chodzi. Taki szczery minimalizm jest wartościowy. Sama uwielbiam patrzeć na skromne klipy często artystów znanych całemu światu.

Bardzo mnie ciekawi jak powstał najbardziej zabawny utwór na płycie – ,,Zwiąż te kłaki”!

To ballada miłosna, ale trochę zrobiłam sobie jaja z piosenek o miłości i zamiast ,,przytul mnie kochanie” jest ,,zwiąż te kłaki”. On niestety poszedł siusiu i już nie wrócił. Boże jakie to smutne

Utwór ,,Lapy Pana” jest wprost idealny dla wszystkich katolików wiernie chodzących co niedzielę do Kościoła. Czy można go nazwać ,,dekalogiem XXI wieku”?

Ooooooj od razu przerwę ! To w ogóle nie jest piosenka dla katolików, ani o katolikach. To takie przykazania po mojemu. Z początku śpiewałam ‘’tak mi przekazał pan’’ mówiąc pana miałam na myśli dziadka, sąsiada kolegę. Takie mądrości z pokolenia na pokolenie. Mówię po swojemu, co się powinno, a czego nie, zwykłym ludzkim językiem. Nie bije do kościoła. Nie taki był zamysł. Katolicka hipokryzja to znany polski temat, ale nie o tym mowa.

Jedynym anglojęzycznym utworem z płyty jest ,,Love Love Love”. Znajduje się on na końcu płyty, czy to celowe – zostawiłaś go na deser robiąc pierwszeństwo polskojęzycznym piosenkom, czy uznałaś, że melancholijny i spokojny utwór jest idealny na zakończenie płyty?

Tak, dokładnie. Stwierdziłam, że skoro jest jako jedyny po angielsku to dam go jako taki ,,bonus track’’. 

Najsłabszy element na płycie, który byś zmieniła to…

Musztarda po obiedzie. Klamka zapadła, zrobiłam, co zrobiłam i jak zwykle chciałabym zmienić i poprawić wszystko, ale płyta wyszła, więc zastanawiam się co robić dalej, a nie co mogłam była zrobić.

Na sam koniec chciałbym Ci zadać kilka krótkich pytań :

Jakiego słowa nie lubisz? Nie

Co Cię nakręca? Ludzie

Ulubione przekleństwo? Kurwa mać

Twój ulubiony dźwięk? Cisza

Jakiego dźwięku nie lubisz? Bzyczenia komara

Jaki inny zawód mógłbyś wykonywać oprócz obecnego? Reżyseria filmowa

Jakiego zawodu nie chciałbyś nigdy wykonywać? Lekarz

Jeśli niebo istnieje, co chciałbyś usłyszeć po przekroczeniu bram raju? Kocham Cię, Maju

Gdyby muzyka była człowiekiem – jakby wyglądała ? Jak ja 😀

Utwór, który zmienił Twoje życie? Cała płyta Massvee Attack – ,,Mezzanine’’, byłam wtedy w podstawówce, a jeśli chodzi o moje, to ,,Stary niedźwiedź mocno śpi”, od tego się zaczęło.

Jaka piosenka zawsze poprawia Ci humor? Jak usiądę przy pianinie albo z ukulele, to mi poprawia humor

Z którym artystą chciałabyś stworzyć duet? Arvo Part

Czy jesteś muzykoholiczką? Albo muzykę tworzę. albo słucham, więc zdecydowanie tak


Zajrzyj po więcej : 

Maja Koman na Facebooku

Maja Koman na YouTube

Maja Koman na Instagramie

Strona WWW


fot. Robert L. Baka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.