[RELACJA] „Cześć Edi, jesteś piękny” – Edison Festival

Po raz czwarty nad Jeziorem Kierskim fani letnich festiwali spotkali się podczas Edison Festival, by w iście rodzinnej atmosferze chłonąć muzyczne dźwięki w pięknych okolicznościach przyrody podziwiając piękne zachody słońca. Dwie sceny, klimatyczne strefy relaksu i pogoda jak na zamówienie – Edison mógłby odbywać się całe wakacje!

Piątkowe popołudnie zaczęliśmy z zespołem Kroki, który swoim występem wystartował scenę główną festiwalu. I tak się zaczęło lawirowanie między scenami – Forest Stage tonąca w zieleni leśnych drzew i Główną, skąpaną w zachodzącym słońcu. Martin Lange – jak dobrze było usłyszeć Was wreszcie na żywo! To była ekstra zabawa, którą kontynuowaliśmy z LemONem już na dużej scenie. W tym koncertowym secie Igor z zespołem połączył największe swoje przeboje – „Jutro”, „Scarlett”, „Napraw”, „Nice” oraz „Papier”.

Festiwalowe pląsy na moment zwolniły, by pokołysać się do utworów Kaśki Sochackiej, która zgromadziła na Forest Stage morze ludzi tonących w tle drzew pięknie zasłuchanych w głosie artystki.

Naszym przedostatnim edisonowym koncertem był solowy Vito Bambino, który w ramach niespodzianki na scenę zaprosił wcześniej występującą Kaśkę, z którą razem zaśpiewał „Boje się o Ciebie” w fantastycznej aranżacji.

Finałem pierwszego dnia festiwalu był występ solenizanta – Mroza, który tego dnia świętował swoje 36 urodziny. Nie zabrakło odśpiewania „100 lat” przez edisonowską publiczność oraz tortu od organizatorów festiwalu. I tutaj nie zabrakło muzycznej niespodzianki – do Łukasza na scenie dołączył Vito z którym razem wykonał utwór „Za daleko”. Zdecydowanie był to finał godny pierwszego dnia festiwalu – niesamowita energia jaką Mrozu dzieli się razem z zespołem rezonuje w nas do dzisiejszego dnia. Mrozu od „Miliona monet” do momentu w którym jest dzisiaj wykonał ogrom pracy, dzięki czemu jest zdecydowanie jednym z najciekawszych zjawisk muzycznych na polskiej scenie.

Edison Festival to miejsce, to ludzie to niesamowita rodzinna atmosfera, która jest wyczuwalna już na samym wejściu. To dwa wyjątkowe dni w roku, które mogłyby się nie kończy! Edi jesteś piękny!

Podziel się swoją opinią ;)