Marie nie zwalnia tempa. Po kolejnych singlach przychodzi czas na nowe wydawnictwo. O nim i o najnowszym singlu „Full – Time” będzie krótko i konkretnie…
? Ptaszki na mieście ćwierkają, że już niedługo poczęstujesz nas nowym albumem. To prawda?
Trochę prawda, a trochę nieprawda. Album się tworzy, dzieje, klaruje, ale będzie trzeba na niego jeszcze trochę poczekać!
? Kiedy wydaje się pierwszy album, owszem jest stres – bo w końcu nie wiadomo, czy się twoja muzyka spodoba. Jakie są emocje, kiedy już wiesz, że za pierwszym razem „kliknęło”, ale przecież monopolu na sukces jeszcze nikt nie posiadł. Stres przy okazji tego wydarzenia jest inny?
Jest gigantyczny. Szczególnie że wraz z albumem powstaje cały świat przedstawiony, do którego zapraszam słuchaczy po raz pierwszy, tym bardziej jest to stresujące. Jeśli mam być szczera, nie jestem już pewna, czym jest ten sławny “sukces”. Robiąc ten album, nie chcę się na nic nastawiać – ostatni rok pokazał mi, że planowanie rzeczy kończy się zazwyczaj źle.
? Opisz proszę, w kilku słowach, czego twoi słuchacze będą mogli się spodziewać po albumie? Będzie to stara doba Marie, czy tym razem postanowiłaś zaskoczyć wszystkim
Nie wiem do końca, czym jest “stara dobra Marie” – jestem na rynku ledwo od 2020, a mam wrażenie, że wiele osób już ma bardzo konkretny obraz mnie, co bardzo cieszy, ale mnie też mocno konfunduje (śmiech). Zaskoczenia na pewno będą, ale czy duże, czy małe – tego nie wiem. Słuchacze będą musieli zdecydować sami. Od siebie zapewniam – dużo plumkania i mocnej warstwy lirycznej. Ej, może to właśnie jakaś moja kwintesencja?
? Nowe wydawnictwo promuje numer „Full Time”. Ciekawy koktajl dobrego bitu, nuty klasycznej i tekstu, który po pierwszym odsłuchu zapada w pamięć. Jak tworzysz swoje piosenki? W jakich okolicznościach przyrody powstawała konkretnie ta?
“Full-Time” powstało w moim salonie, na podłodze, przed komputerem. Co więcej – w języku angielskim. To pierwszy utwór, który udało mi się tak dosłownie przetłumaczyć (śmiech). Wraz z drugim singlem promujący HANDMADE pojawi się również właśnie ta wersja. Ostrzegam, jest znacznie ostrzejsza od polskiej.
? Maj zapowiada się u ciebie bardzo intensywnie. Oprócz premiery drugiego albumu planujesz także trasę koncertową. Gdzie będzie można cię posłuchać?
HANDMADE TOUR będzie trasą poprzedzającą wydanie albumu, więc cała historia będzie do usłyszenia po raz pierwszy właśnie tam, tak samo, jak i część utworów. Będziemy występować z zupełnie nowym składem zespołu, pojawi się też dużo elementów fabularnych. Premierowo startujemy w Palladium 13.05 w Warszawie, później czeka nas Gdańsk, Wrocław, Poznań, Katowice oraz Kraków. Zapraszam najgoręcej!





