„(…) zamiast odrabiać zadania z matematyki słuchałam Mariah Carey i Christiny Aguilery (…)” – Natalia Szczypuła opowiada o swoich muzycznych korzeniach oraz debiutanckiej płycie

Natalia Szczypuła dorastała w domu pełnym muzyki. Swoją pasję rozwinęła w szkołach muzycznych, a udział w telewizyjnym programie Voice of Poland otworzył jej drzwi do kariery. Natalia ma głos jak dzwon oraz wielką wrażliwość. Porozmawialiśmy o jej muzycznych inspiracjach, debiutanckiej płycie i planach na najbliższe miesiące.

Zapraszam do lektury!

Katarzyna Grzmielewska

Natalia Szczypuła

Na wstępie chciałam pogratulować Ci wydania pięknej płyty. Czy mogłabyś uchylić rąbka tajemnicy i powiedzieć czy wcześniej miałaś pomysł na tak różnorodny, intrygujący album ?

Bardzo dziękuję! ☺ Przeogromnie się cieszę, jeśli płyta się podoba! Czy od początku miała być różnorodna? Tak. Chcieliśmy, żeby każdy mógł znaleźć na niej coś dla siebie. Sięganie po różne gatunki i aranżacje wynika również z tego, że jako muzycy uczestniczymy w przeróżnych projektach i gramy bardzo zróżnicowany materiał. Chcieliśmy zawrzeć w piosenkach wszystko to, co kochamy w muzyce, czyli odrobinę soulowej elegancji, jazzowego kunsztu, popowego rozbujania i funkowej wesołości. A to wszystko zakorzenione w bliskiej nam estetyce R’n’B.

Pamiętam twoje występy w programie Voice of Poland. Jak wspominasz udział w show? 

To była dla mnie przygoda życia. Poznałam wiele wspaniałych osób, zarówno wśród uczestników (np. moją cudowną wokalną partnerkę Violę Dzigman, pięknie śpiewającego Mateusza Psonaka z sąsiedniej drużyny i wielu innych fantastycznych ludzi), jak i ekipy pracującej przy produkcji telewizyjnego show i samego jury. Bardzo wiele się nauczyłam, zarówno wokalnie jak i życiowo. 

Po programie Voice of Poland, nietrudno zauważyć, że utrzymujesz kontakt z innymi uczestnikami. Czy macie jakieś wspólne muzyczne plany ?

Planujemy cały czas ☺ Tak się składa, że do mojej edycji dostało się aż 4 moich przyjaciół z Wrocławia – Michał Bober, Ania Malek, Wojtek „Cieniu” Lechończak i Jędrzej Skiba. Od tej pory zagraliśmy bardzo wiele wspólnych koncertów. Oprócz tego marzy mi się na pewno duet ze wspomnianymi wcześniej Violą i Mateuszem.

W dziewiątym utworze na twojej płycie  “Black soul” śpiewasz, że masz czarna duszę. Słuchając twojej płyty wyczuwa się inspirację muzyką r & b. Wydaję mi się, że dobrze się odnajdujesz w klasycznym jazzie i nastrojowych balladach. Jakie są twoje muzyczne inspiracje i wzorce?

Tak. Uwielbiam jazz, soul, r’n’b, ale i nastrojowe, popowe ballady. Wychowywałam się na muzyce gospel – w domu zawsze można było usłyszeć Freda Hammonda, Yolandę Adams, czy Kirka Franklina. Zamiast odrabiać zadania z matematyki słuchałam Mariah Carey i Christiny Aguilery. Jestem przesiąknięta tą muzyką, moje serce bije w rytm soulu, gospelu i r’n’b. Jazz pokochałam podczas nauki we Wrocławskiej Szkole Jazzu i późniejszych studiów wokalnych na londyńskiej uczelni London Centre of Contemporary Music. Ta miłość trwa do dziś, a najczęściej można usłyszeć mnie w Vertigo Jazz Club we Wrocławiu. 

Natalia, o twojej muzyce dowiedziałam się przez Zuzię z którą razem studiowałam. Na twojej płycie możemy usłyszeć również drugą twoją siostrę- Esterę. Twoje siostry świetnie sprawdzają się w chórkach.  Siostrzana pasja do muzyki przywodzi mi na myśl chociażby irlandzki zespół The Corrs ( oj, ale był też tam brat- przyp. red. ) Czy rodzinne relacje pomagają w tworzeniu muzyki ?

Zdecydowanie! Jak byłyśmy małe to wspólnie z siostrami urządzałyśmy koncerty dla rodziców (biedni rodzice ;)). Za mikrofony służyły nam szczotki albo dezodoranty mamy. Były wymyślne stroje i choreografie. Każda z nas ukończyła szkołę muzyczną (ja na flecie poprzecznym, siostry na pianinie i skrzypcach), a po powrocie z zajęć śpiewałyśmy piosenki na głosy. Do dziś bardzo się wspieramy i kibicujemy sobie nawzajem. Moje siostry śpiewają przepięknie, warto zainteresować się ich twórczością i wstukać w wyszukiwarkę: Zuzia Bukowska i Estera Szczypuła-Sipiora! 

Wiem, że przy tym krążku pracowało wiele muzyków. Gościnnie pojawili się również inni wokaliści. Z kim Ci się najlepiej współpracowało? 

Ze wszystkimi! ☺ Naprawdę! Atmosfera w zespole jest dla mnie niesamowicie ważna. Uważam, że to słychać później w muzyce. Wszyscy przyjaźnimy się od lat, a muzyka, którą zaczęliśmy tworzyć, jest owocem naszej przyjaźni. Do tego moje siostry i wieloletnia przyjaciółka w chórkach – nie mogło być lepiej! 

Zaproszeni goście – czyli Mateusz Krautwurst i Jarek Wist, niesamowicie śpiewający wokaliści – dodali swojego dobrego vibe’u do projektu. Bardzo się cieszę, że to wszystko się udało i mam nadzieję, że te pozytywne wibracje wybrzmiewają po włączeniu płyty.

Czy planujesz wypuścić jeszcze jakiś teledysk ?

Tak! Mam w zanadrzu jeszcze 3 obrazki – teledysk do „Black Soul” i „Dla Ciebie” oraz konertowe video do „Z tobą (live)”. Można się ich spodziewać na począku 2023 r. Teledysk do „Black Soul” może zaskoczyć – jest utrzymany w komiksowym stylu. Koncepcja do piosenki „Dla Ciebie” była zupełnie inna – miało być nostalgicznie i romantycznie. Czy się udało? Będzie się można przekonać 14 lutego, bo na ten wyjątkowy dzień zaplanowaliśmy premierę teledysku.

Gdzie i kiedy będzie Cię można usłyszeć na żywo ?

W styczniu ogłosimy plan naszej trasy koncertowej, ale już teraz mogę zdradzić 3 terminy: 3 lutego Szczecin, 4 lutego Gryfice, 5 lutego Wrocław. Początek roku jest również bardzo koncertowy – będę miała przyjemność uczestniczyć w wielu projektach (np.  8 stycznia Koncert z piosenkami Elvisa Presley’a w sali koncertowej Radia Wrocław, czy 9 stycznia koncert poświęcony twórczości Etty James w Vertigo Jazz Club), na które serdecznie zapraszam. O wszystkim będę informować na moich social mediach. 

Podziel się swoją opinią ;)